Smyk gotuje

Food Show

Posted by on 19:25 in Polska, Smyk gotuje, Strona główna | 0 comments

Food Show

Różne oblicza polskiej gastronomii, nowe trendy na rynku żywności i kulinariów, innowacyjne koncepty i coraz bardziej świadomi konsumenci – to wszystko wydarzyło się podczas Food Show 2018 w Katowicach.     Producenci i przetwórcy żywności i napojów, dystrybutorzy i handlowcy, restauratorzy, szefowie kuchni, kucharze, menedżerowie restauracji, dostawcy produktów dla branży HoReCa oraz konsumenci spotkali się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Po ubiegłorocznej edycji Food Show Smyk był pewny, że i tym razem musi pojawić się na tej imprezie, szczególnie, iż od niedawna próbuje szkolić się w sztuce kulinarnej, co możecie obserwować w zakładce Smyk gotuje.          I tym razem było równie interesująco i pysznie. Smyk dużo czasu spędził na stoisku Oryginalny Sok – kosztując, degustując i smakując. A wybór był niemały. Jak podkreślał Krystian Krystoforski, menager ds. marketingu i PR w firmie Oryginalny Sok, wszystkie ich produkty są nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Oryginalny Sok powstaje na bazie najwyższej jakości staranie dobranych i wyselekcjonowanych warzyw oraz owoców, pochodzących w części z własnych upraw. Do wytworzenia soków potrzeba tylko owoców lub warzyw, produkt bowiem nie zawiera dodatków w postaci wody lub cukru. Cała słodycz wyczuwalna w trakcie konsumpcji jest efektem prawidłowo dobranych owoców i warzyw o najwyższej jakości. Produkty powstają z soków NFC tj. Not From Concentrat. Jest to międzynarodowy skrót gwarantujący jakość oraz to, że sok nie jest odtwarzany z koncentratu.     Kolejnym naszym targowym odkryciem było stoisko Purella Food. Firma proponuje naturalne produkty spożywcze najwyższej jakości, pochodzące wyłącznie ze starannie wyselekcjonowanych i certyfikowanych źródeł. Miłośnicy zdrowego odżywiania na tym stoisku mogli stracić głowę. Przekąski, batony, smoothie oraz absolutny hit Smyka chipsy bananowe! Customer Service Manager, Grażyna Czarnecka z pasją opowiadała o proponowanych przez Purella Food produktach oraz o nowościach, które póki co wiadomo, że też będą smaczne i zdrowe.     Swoją najnowszą, kulinarną pasję Smyk łączy z pasją podróżowania. Będąc w podróży chętnie kosztuje lokalnych specjałów. Nie ma się co zatem dziwić, że na stoisku gminy Brenna Smyk zatrzymał się na dłużej. Swojskie, pachnące kiełbaski, prawdziwy chleb, smalec, kiszone ogórki, swojskie sery…Aż kręciło się w głowie od tych zapachów. Tegoroczna edycja Food Show była dla nas wielką inspiracją oraz możliwością poznania nowych...

read more

Tajemnice gruzińskiego smaku

Posted by on 14:03 in Książki, Smyk gotuje, Strona główna | 0 comments

Tajemnice gruzińskiego smaku

Tajemnice gruzińskiego smaku Wydawnictwa Nasza Księgarnia to nie jest zwykła książka kucharska. Prócz 79 przepisów, znajdziemy tu również piękne zdjęcia z Gruzji oraz tradycyjne toasty. Ta książka zachęciła tatę Smyka do gotowania, a mamę natchnęła do kolejnej podróży.     Giorgi Maglakelidze, autor książki, prezentuje kilkadziesiąt rodzinnych przepisów na tradycyjne potrawy gruzińskie, które urzekają bogactwem przypraw, smaków i aromatów. Giorgi urodził się w Tibilisi, stolicy Gruzji, ale od 2000 roku mieszka w Polsce. Jest tłumaczem przysięgłym z języka gruzińskiego, organizuje wieczory gruzińskie i warsztaty kulinarne. Na jego stronie internetowej www.gruzjaprzewodnik.pl znaleźć można ogrom informacji dotyczący tego pięknego kraju. Gruzja coraz chętniej odwiedzana jest przez Polaków, bo mieszkańcy tego kraju lubią gości. Ta gościnność znana jest na całym świecie, a jej kwintesencją jest wspólny posiłek lub raczej biesiada. Ta z kolei rządzi się swoimi prawami, które dzięki właśnie tej książce staną się nam bliższe. My już wiemy jak ważną rolę w biesiadzie odgrywają toasty i za co wznoszony jest pierwszy z nich.     Tajemnice gruzińskiego smaku na pewno nie będą bezczynnie leżeć na naszej półce. Po przeczytaniu książki przyznajemy, że większość przepisów jest na miarę naszych możliwości. Szczególnie do gustu przypadły nam przepisy na zupy.   I tak runęło dotychczasowe wyobrażenie Smyka o zupach mlecznych. Nasz dziewięciolatek zna je raczej z wersji na słodko – z płatkami, kaszami, makaronem. Tymczasem gruzińska zupa mleczna jest solona, z czosnkiem, oregano i jajkiem. Również zupa z orzechów włoskich niczym nie przypomina naszego niedzielnego rosołku. O tak, gruzińska kuchnia potrafi zaskoczyć.   Sama książka jest przepięknie wydana. Od samego patrzenia na proponowane dania leci ślinka, a nasze kubki smakowe wariują. Twarda okładka, przykuwające oko zdjęcia, lekkość przekazu. Tajemnice gruzińskiego smaku to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników Gruzji.     Wydawnictwo Nasza Księgarnia Tajemnice gruzińskiego smaku Giorgi...

read more

Retro kuchnia

Posted by on 15:33 in Książki, Smyk gotuje, Strona główna | 0 comments

Retro kuchnia

Retro kuchnia autorstwa Anny Włodarczyk to fascynująca podróż w czasie, ale przede wszystkim prawdziwa kulinarna przygoda. Tuż przed świętami postanowiliśmy dokładnie przyjrzeć się ponad stu najróżniejszym przepisom z myślą o wigilijnej kolacji.   Fot. Katarzyna Kopeć    Anna Włodarczyk to autorka popularnego bloga, kolekcjonerka dawnych książek kulinarnych, pasjonatka gotowania i fotografii. W książce Retro kuchnia znajduje się wiele ciekawych przepisów, na przykład na różowy tarator czy „zupę nic”. Ale ta książka to nie tylko zbiór przepisów. To również zbiór wiedzy o ówczesnym świecie. Autorka sama podkreśla, że jej celem było wyłuskanie ciekawostek z kuchni przedwojennej, ale i pokazanie, że nie różni się ona od teraźniejszej tak mocno, jak by się mogło nam wydawać. Książka poza zbiorem przepisów i garścią wiedzy jest zachęcająco wydana. Bardzo ładne zdjęcia powodują, że ślinka zaczyna cieknąć na sam ich widok. Wraz ze Smykiem wybraliśmy parę przepisów, które zamierzamy wykorzystać na nadchodzące święta. Zapiekany sandacz z grzybami i łosoś pod chrupiąc ą skorupką – sami przyznacie, że brzmi to wspaniale! Na dodatek strudel z jabłkami lub drożdżowy wieniec czekoladowy… O tak, lista słodkości, które będziemy chcieli przyrządzić jest znacznie dłuższa. Mamy nadzieję, że wszystkie dania nam się udadzą, ale o tym następnym razem.   Fot. Katarzyna Kopeć       Wydawnictwo Nasza Księgarnia Retro kuchnia Autor: Anna...

read more

Zaprawiona w boju

Posted by on 17:02 in Smyk gotuje, Strona główna | 0 comments

Zaprawiona w boju

Zaprawiona w boju czyli… zupa z makaronem ryżowy, i pastą z grillowanej cukinii i curry jest naszym blogowym, kulinarnym debiutem. Smyk lubi zupy, a jesienią, gdy rozgrzewają po długim spacerze, doceniamy je jeszcze bardziej. Zatem skompletowaliśmy składniki i zabraliśmy się za przygotowanie. W roli głównej wystąpił Wawrzyniec, który niedawno odkryliśmy. Mały słoiczek pełen warzyw i przypraw stał się inspiracją i naszym kulinarnym natchnieniem.   Szukają ciekawego przepisu na wykorzystanie Wawrzyńca trafiliśmy na stronę internetową http://wawrzyniec.com.pl/ i tam znaleźliśmy to czego szukaliśmy. Niezmiernie prosty sposób na zupę. Zaprawiona w boju czyli… zupa z makaronem ryżowy, i pastą z grillowanej cukinii i curry jest dziecinnie łatwa, a przecież u nas kucharzy Smyk więc wszystko się zgadza.   Składniki: 250 g mleczka kokosowego cukinia papryka czerwona imbir pędy bambusa czosnek cebula makaron ryżowy masło sól, pieprz, cukier limonka słoik pasty Wawrzyniec z grillowaną cukinią i curry     Najpierw namęczyliśmy makaron ryżowy i odcedziliśmy go. Makaron ryżowy można kupić w każdym sklepie i kosztuje około 6 zł. Potem pokroiliśmy cebulę w kostkę, imbir w zapałki, cukinię w półksiężyce, paprykę i bambusa w kostkę. Smyk niestety poległ przy cebuli. Mimo szczerych chęci musiał do cebuli zaangażować mamę. Na rozgrzanej patelni zeszkliliśmy cebulę, dodaliśmy imbir, czosnek przeciśnięty przez praskę, cukinię i paprykę. Smażyliśmy to wszystko na dużym ogniu, aż pięknie się zarumieniło.     Na koniec dodaliśmy pastę z cukinii i curry, a następnie wlaliśmy mleczko kokosowe. Doprawiliśmy solą, pieprzem , cukrem i sokiem z połówki limonki. Smyk był bardzo dumny ze swojej pierwszej zupy, tym bardziej że tacie bardzo smakowała. Co prawda stwierdził, że odrobina kurczaczka by nie zaszkodziła, więc następnym razem spróbujemy wersję z drobiem.  ...

read more