Łódź – to lubię!

Cudze chwalicie swego nie znacie –mówi znane porzekadło. Dziś zatem spróbujemy udowodnić, że nasze polskie też potrafi być fascynujące, a nasze miasta mogą przyciągać dużych i małych turystów. Takim miastem kryjącym ogrom atrakcji jest położona w centralnej Polsce Łódź. Łatwo tu dotrzeć, baza hotelowa jest urozmaicona, a miejsc godnych odwiedzenia długa lista. Podróż do Łodzi dla maluchów okaże się bajkowa, a dla rodziców sentymentalna.

Naszą wędrówkę po Łodzi warto zacząć od Centrum Informacji Turystycznej przy ulicy Piotrkowskiej. To tu uzyskamy wszelkie porady i materiały dotyczące miasta, w końcu to tu przed wejściem znajduje się Pomnik Misia Uszatka. Dzieciaki z zachwytem przyjmują postać misia pozując z nim do zdjęć. I tak zaczyna się podróż „Bajkowym szlakiem”, który powstał całkiem niedawno, a dedykowany jest maluchom. Nim jednak ruszymy dalej szukając kolejnych wesołych pomników, można a nawet trzeba poznać gościnną Piotrkowską. Spacer tą najbardziej znaną ulicą Łodzi to czysta przyjemność. Znajduje się tutaj między innymi Aleja Gwiazd.

Pomysłodawcą alei, na wzór hollywoodzki, w 1996 roku był Jan Machulski. Pierwsza mosiężna gwiazda – dla aktora Andrzeja Seweryna – została wmurowana dwa lata później. Ciekawa też niewątpliwie jest Galeria Wielkich Łodzian czyli grupa plenerowych rzeźb z brązu przedstawiająca znanych i zasłużonych mieszkańców miasta. I tak spotkamy tu Rubinsteina przy fortepianie, „Kufer Reymonta”, twórców „Łodzi Przemysłowej”. A jeśli poczujemy zmęczenie przemierzając czterokilometrową ulicę można odpocząć na „Ławeczce Tuwima” lub przy „Pomniku Lampiarza”.

Biała Fabryka i Skansen

Znacie może Kubę, Bartka i Misię? Jeśli nie to pora nadrobić zaległości. Trzy sympatyczne misie to bohaterowie polsko – austriackiej bajki, która ukazuje ich liczne, leśne przygody. Ich wesoły pomnik odnajdziemy w Skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej. Warto zatrzymać się tu chwilę. To naprawdę magiczne miejsce. W skansenie znajdują się budynki z przełomu XIX/XX w. Pokazują dawny charakter Łodzi. Odnajdziemy tu kościół, willę letniskową, piętrowy dom dla rodzin robotniczych, przystanek tramwajowy oraz 4 domy rzemieślników. Budynki rozmieszczone zostały wzdłuż dwóch brukowanych „kocimi łbami” uliczek, zbiegających się przy kościele. Zadbano również o stylizowane elementy małej architektury – lampy, studnię, drogowskazy z nazwami ulic. Dla dzieciaków to wycieczka w nieznane. Balia i tarka do prania, miednica do mycia, krosna czy adapter – wszystko to wzbudza wśród maluchów ciekawość.

Zaaranżowana kuchnia niczym nie przypomina domowej… być może dlatego dzieciaki nie chcą stąd wychodzić. Podobnie zresztą jak ze znajdującej się nieopodal Białej Fabryki należącej niegdyś do łódzkiego przemysłowca Ludwika Geyera. To on jako pierwszy w swej fabryce włókienniczej wprowadził maszyny o napędzie parowym. Dziś w działającym na terenie dawnej fabryki Centralnym Muzeum Włókiennictwa zobaczyć można rekonstrukcję oryginalnej tkalni. Uwagę dzieciaków dużych i małych przykuje na pewno część interaktywna. W specjalnych salach przejdą poszczególne etapy tworzenia tkaniny. I tak: wirtualnie zasadzą bawełnę, zbiorą plony, przędzą , utkają, zafarbują… To świetna zabawa również dla rodziców.

Hollyłódź

Wędrując łódzkim „Bajkowym Szlakiem” odnajdujemy kolejnych bohaterów dziecięcych dobranocek. Miasto bowiem słynie z przemysłu filmowego, co można odczuć niemal na każdym kroku. Grzechem byłoby zatem nie zajrzeć do Muzeum Kinematografii, szczególnie iż na odwiedzających czekają urocze koty – Bonifacy i Filemon. Tak, to właśnie te kociaki są bohaterami lubianej bajki „Przygody kota Filemona”. Ta choć znana jest jeszcze pewnie i rodzicom, mimo upływu lat nadal bawi maluchy. Podobnie bawić będzie wizyta we wspomnianym muzeum. To tu dzieciaki i rodzice poznają tajemnice planu filmowego.

Dowiedzą się co to takiego charakteryzacja oraz scenografia … Będą miały niepowtarzalną okazję zobaczyć fragmenty wyjątkowej scenografii z filmu „Latająca Maszyna”. W zderzeniu z dziecięcą wyobraźnią efekt może być zaskakujący. To również w Muzeum Kinematografii dzieciaki zobaczą prawdziwy fotoplastykon – jeden z pięciu, które zachowały się na świecie. Jednak najprawdopodobniej najwięcej czasu spędzą na „poddaszu” muzeum. To istne królestwo. Zgromadzone tu eksponaty przypominają dzieciństwo, a całe poddasze raczej dziecięcy pokój z mnóstwem zabawek. Są tu bowiem lalki, fragmenty scenografii, plakaty… Jest kolorowo, przytulnie i niezwykle bajkowo… Podobna atmosfera panuje w kultowym Muzeum Animacji SE-MA-FOR. Nim jednak przekroczymy próg muzeum i rozpoczniemy przygodę z animacją trzeba przywitać się z Piotrusiem i jego psem.

Kolejny pomnik na „Bajkowym Szlaku” przedstawia bowiem bohaterów animowanego filmu „Zaczarowany ołówek”. Godziny w Muzeum Animacji SE-MA- FOR miną niepostrzeżenie. Ale nie będzie to czas stracony. Wraz z dziećmi dowiemy się co to takiego animacja, jak wiele pracy kosztuje wyprodukowanie kilku minut filmu, jak ożywić lalkę i które uszko miał tak naprawdę klapnięte Miś Uszatek. Mama z tatą z nostalgią spojrzą na Misia Coralgola, którego to przygody śledzili podczas kinowych poranków… A na zakończenie można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z repliką filmowej nagrody Oscar oraz poznać „najnowsze dziecko” wytwórni SE-MA-FOR czyli Parauszka.

Rekreacyjnie

Ale Łódź choć to jedno z największych polskich miast nie tylko pędzi i tętni. Jest tu sporo miejsc pełnych spokoju, w sam raz na rodzinny spacer wśród przyrody. Takim miejscem jest Park Źródliska swoją historią sięgający 1840 roku. Odnajdziemy tu nie tylko relaks i odpoczynek, ale i pomniki natury, a także kolejne punkty na łódzkim „Bajkowym Szlaku”. Spacerując alejkami miło posłuchać świergotu ptaków, takich jak wróbelek. Rzeźba najbardziej znanego – Wróbelka Ćwirka przyciąga wszystkich bez względu na wiek. Znajduje się on w Parku Źródliska tuż przy Palmiarni, która ma do zaoferowania zwiedzającym około 4500 okazów, należących do ponad 1100 gatunków i odmian. Znajdziemy tu kaktusowate, pieprzowate, storczykowate… Jednak najbardziej uwagę przykuwają palmy, których kolekcja obejmuje 18 gatunków.

. Najstarsze mają blisko 130 lat i mierzą około 18 metrów. I choć skaczących po nich małpek na daremne wypatrywać, to pociechy i tak zadzierać będą głowy. O tak, dzieciaki są bardzo ciekawe świata podobnie jak mały Pingwin Pik – Pok. Bohater książki, na podstawie której później zrealizowano w Łodzi właśnie serial dla dzieci. Pik – Pok choć sam nie latał marzył o podróżowaniu. Dziś jego pomnik zobaczymy tuż przy wejściu do Aquaparku Fala. To nie tylko miejsce rekreacji dla łodzian, to także atrakcja dla wielu przyjezdnych. Ten jeden z największych w Polce aquaparków doskonale przygotowany jest na przyjęcie małych gości proponując specjalne baseny z kolorowymi zjeżdżalniami dla milusińskich.

Po czasie spędzonym na beztroskiej zabawie i pluskaniu można śmiało wyruszyć na poszukiwanie kuzynów Pik – Poka czyli pingwinów. Ich całkiem sporą kolonie odnajdziemy w parku Henryka Sienkiewicza – oczywiście nie spacerują pomiędzy drzewami, bo to zadziwiłoby nawet Plastusia, którego pomnik stoi właśnie w tym parku. Poszukiwane pingwiny stanowią zbiory Muzeum Przyrodniczego Uniwersytetu Łódzkiego. Sam budynek może nie zachęca do odwiedzin, za to w środku przeniesiemy się w zupełnie inny świat. Prócz pingwinów dzieciaki zobaczą tu słonia indyjskiego czy hipopotama. Jest też ogromna kolekcja ptaków, bezkręgowców, muszli czy owadów.

Manufaktura to też kultura

Kolejnym obowiązkowym punktem odwiedzin jest łódzka Manufaktura. Dziś to wielkie centrum kultury, rozrywki i handlu, kiedyś teren fabryki Izraela Poznańskiego. Na ogromnym terenie (około 20 ha) znajduje się między innymi rynek, a na nim kolorowe fontanny, Muzeum Fabryki, Muzeum Sztuki, liczne restauracje, kręgielnia, ścianka wspinaczkowa oraz sporo atrakcji dla dzieciaków. Aby choć trochę pouczyć wyjątkowy klimat Manufaktury trzeba byłoby spędzić tu minimum jeden dzień. Rodziny z dziećmi nie powinny przegapić Centrum Nauki Experymentarium.

Tu nauka i technika znajduje się na wyciągnięcie ręki – szczególnie tej dziecięcej. Dlatego maluchy mogą tu dotykać, próbować, sprawdzać i eksperymentować. Można skorzystać z interaktywnych stanowisk i eksponatów. Nauka jest tu ukazana w sposób prosty i atrakcyjny nawet dla kilkuletnich pociech. Kolejnym miejscem, które warto odwiedzić na terenie Manufaktury jest Muzeum Fabryki. Poznamy tu historię zakładów, zobaczymy krosna, zapoznamy się z ciężką pracą dawnych robotników. Na zakończenie wizyty w tym ciekawym muzeum czeka nas widok z tarasu, który rozpościera się na całą Manufakturę. Oczywiście Łódź ma jeszcze więcej do zaoferowania, ale to już pretekst do kolejnej wizyty w tym mieście.

Author: Smyk

Share This Post On
468 ad

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *