Świdnica, a każdy powód dobry

Dziesięć powodów by odwiedzić Świdnicę.

Tylko dziesięć? Niemożliwe, przecież przeszło siedemsetletnia historia tego miasta jest obietnicą przygody. To miejsce absolutnie magiczne i niepowtarzalne pisane losami swoich mieszkańców. Koloryt i charakter kształtował się przez wieki, od potężnego księstwa świdnicko – jaworskiego po dzień dzisiejszy. Nie ma zatem tu nudy , choć nie ma też i wielkomiejskiego pośpiechu i chaosu. Jest równowaga. Historia i nowoczesność. Spacer klimatycznymi ulicami wśród historycznych kamienic pozwoli wrócić myślami do tego z czego Świdnica ongiś słynęła. A było to miasto wyśmienitym piwem płynące, którego dobra sława niosła się daleko po Toruniu, Wrocławiu, Krakowie, ba nawet Heidelbergu. Zatem jeśli do tej pory nigdy nie byłeś w Świdnicy najwyższa pora to zmienić, bo każdy powód jest dobry by poznać to miasto.

Katedra pw. św. Wacława i Stanisława w Świdnicy

Nawet jeśli nie jesteście miłośnikami architektury i zabytków sakralnych to jednak to miejsce godne jest uwagi. Być w Świdnicy i nie zobaczyć Katedry to grzech zaniechania. XIV wieczna budowla budzi zachwyt barokowo- gotyckim wystrojem oraz wieżą o pięciu kondygnacjach i wysokości 103 m. Ponoć katedra wybudowana została na miejscu drewnianego kościółka z początku XIII wieku, zniszczonego w wyniku pożaru. Dziś przekraczając jej próg przenosimy się do świata sacrum . Dwa ołtarze szczególnie przykuwają uwagę zwiedzających – ołtarz główny wzorowany na barokowym ołtarzu w paryskim kościele Van-de-Grace oraz gotycki ołtarz Zaśnięcia NMP, wzorowany na ołtarzu Wita Stwosza w Kościele Mariackim w Krakowie

Pomnik Jana Pawła II przy katedrze

Tuż przy katedrze świdnickiej znajduje się pomnik papieża Jana Pawła II uznanego w 2012 roku za patrona Świdnicy. Modlący się papież jest autorstwa Jarosława Wójcika, a pomnik stanął dzięki mieszkańcom miasta, którzy sfinansowali jego powstanie. Tuż za przeszło dwumetrową postacią papieża znajduje się kolejny pomnik – Porta Santa. To właściwie uzupełnienie pierwszego.

Kościół Pokoju

To kolejne miejsce na mapie Świdnicy, które koniecznie trzeba zobaczyć. To „must see” każdego szanującego się turysty i podróżnika. Kościół Pokoju to ogrom historii oraz zachwytu. W tle jest wojna trzydziestoletnia, konflikt między protestantami a katolikami, pokój westfalski… To właśnie na jego mocy przyznano śląskim luteranom prawo do budowy trzech kościołów. Jednakże obwarowań było tak dużo, że niejeden stracił nadzieję na powstanie świątyni. Te bowiem nie mogły wyglądem przypominać dotychczas stawianych kościołów, miały być pozbawione wież. Przy ich wznoszeniu zabroniono używać cegieł, kamieni i gwoździ. Musiały powstawać z drewna, gliny oraz słomy, tak by można było je łatwo zniszczyć i uniemożliwić kryjówkę ewentualnym wrogom. Miały być chwilowe i prowizoryczne… tymczasem do dziś Kościół w Świdnicy co rok przyciąga tłumy zwiedzających. Co więcej w 2001 r. Kościół Pokoju w Świdnicy znalazł się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Ratuszowa wieża

Ma 10 kondygnacji i wznosi się na wysokość 58 m. Mowa o Wieży Ratuszowej w Świdnicy, z której to rozpościerają się piękne widoki, a i fotografie wychodzą zacne. Wejście na wieżę stanowi miłe urozmaicenie spaceru po mieście. Dużym zainteresowaniem cieszy się zewnętrzny taras widokowy umiejscowiony na wysokości 38 m. Wcześniej wieża nie miała szczęścia. W 1393 r. spłonęła po raz pierwszy. Potem niszczona była kilkakrotnie – przez pożar, wojnę, katastrofę budowlaną. Dziś zaprasza codziennie.

Rynek

Rynek to serce każdego miasta. Ten świdnicki bywa porównywany do tego krakowskiego oraz toruńskiego. Niewątpliwie to drugi, po wrocławskim, najcenniejszy zespół obiektów zabytkowych na Dolnym Śląsku. Doskonale zachowana starówka z mieszczańskimi kamienicami rozbudzą wyobraźnie. Niegdysiejsze piwnice dziś pełnią rolę klimatycznych piwiarni tętniących gwarem i śmiechem, a stragany z kwiatami przywołują tradycje kupieckie. Warto tu przysiąść, przycupnąć, nabrać sił na dalsze zwiedzanie, bo tuż obok znajduje się…

Muzeum Dawnego Kupiectwa

Jako że Świdnica uchodziła za silny w regionie ośrodek kupiecki , w którym zaopatrywano się w atłas, adamaszek, biżuterię, sól oraz słynne, wspomniane już piwo nie dziwi nikogo fakt, że na turystów i mieszkańców czeka Muzeum Dawnego Kupiectwa. Mieści się ono w ratuszu na świdnickim Rynku. Wśród całej masy okazałych eksponatów uwagę przykuwają efektowna makieta XVII-wiecznej Świdnicy oraz pamiątki z przeszłości miasta. Zgromadzono tu kolekcję starych wag oraz różnych opakowań. Są tu butelki wykonane z różnych odmian szkła, kamionki i porcelany. Warto zobaczyć również realistycznie urządzone wnętrza starego sklepu i apteki.

Ławeczka Marii Kunitz

Tuż przed Muzeum Dawnego Kupiectwa znajduje się ławeczka, na której siedzi Maria Kunitz. To właściwie jej pomnik obok którego można usiąść do wspólnej fotografii. Maria Kunitz była bowiem niezwykłą kobietą, z której dumna jest nie tylko Świdnica. Mieszkała w kamienicy pod numerem 8, znanej jako Dom pod Złotym Chłopkiem i od małego przejawiała wiele talentów. Miała zdolności matematyczne, interesowała się astronomią. Nazwiskiem astronomki nazwano jeden z największych kraterów na Wenus. Maria Kunitz to nie jedyna znana postać z Świdnicy. Swoje domy rodzinne mieli tu Carl Gothard Langhans twórca bramy brandenburskiej, odkrywca rzeżączki i poszukiwacz lekarstwa na syfilis Albert Ludwik Neisser, Z miastem związana jest również Anna Świdnicka cesarzowa rzymska z dynastii Piastów, poliglota Emil Krebs mówiący biegle 6 językami oraz słynny as myśliwski I wojny światowej Manfred von Richthofenn.

Czerwony Baron

Manfred von Richthofen miał zaledwie 9 lat, przyjechał z rodzicami do Świdnicy. Ten najbardziej znany lotnik I wojny światowej swoją sławę zawdzięczał niezwykłej odwadze i brawurze. Za swoje zasługi otrzymał Pour le Merite, najwyższe odznaczenie w cesarskich Niemczech. Latał przemalowanym na czerwono trzypłatowym fokkerem, stąd Francuzi nazywali go Czerwonym Diabłem, Anglicy zaś Czerwonym Baronem. Zginął nad Sommą we Francji. Po I wojnie światowej w obecnym Parku Sikorskiego posadzono tzw. Dąb Richthofena, postawiono też głaz pamiątkowy. Do dziś stoi dom, w którym mieszkał, chętnie zresztą oglądany przez miłośników lotnictwa. Willa von Richthofenów przy ul. Sikorskiego nie jest jednak udostępniona do zwiedzania.

Szlakiem świdnickich legend

Zwiedzać Świdnicę można też w sposób nieoczywisty. Miasto ma bowiem sporo legend związanych z różnymi miejscami. I tak z kamienicą przy ul. Rynek 8 związana jest legenda ” O chciwym Rajcy” . Kamienicę przy ul. Długiej 45 na wysokości pierwszego piętra zdobią ją sylwetki byków , które w narożniku stykają się rogami. Z tym miejscem również jest związana pewna legenda, a dotyczy ona czasów , kiedy w mieście wybuchła zaraza , atakująca zwierzęta domowe. Wędrując śladem świdnickich legend nie sposób ominąć domu na rogu ulicy Łukowej i Kotlarskiej. To tu wedle ludowych przekazów w piwnicach mieszkał Bazyliszek. Jeśli chcecie zrozumieć dlaczego w Świdnicy znajduje się pomnik dzików koniecznie sięgnijcie do legend.

Muzeum Broni i Militariów

Muzeum Broni i Militariów posiada dwa oddziały – w Świdnicy i Witoszowie Dolnym. Warto odwiedzić to w pobliskim Witoszowie choćby ze względu na możliwość przejażdżki ciężkim sprzętem. zgromadzono ok.1500 szt. militariów – broń strzelecką, maszynową i przeciwpancerną, od pierwszych karabinów iglicowych XIX wieku do broni lat pięćdziesiątych XX wieku, a także samoloty bojowe, stacje radiolokacyjne, wozy opancerzone, czołgi.

Author: Smyk

Share This Post On
468 ad

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *