Narysuję to, co czuję

Wolna sobota tuż przed siódmą.  Kiedy właśnie najlepiej Ci się śpi, przychodzi do łóżka Twój Smyk, choć w tygodniu to jego przecież o tej porze nie można dobudzić. Dlaczego więc wstaje tak wcześnie wtedy, kiedy teoretycznie wszyscy domownicy mogliby się wyspać za cały tydzień? Twoje negatywne emocje narastają, ale wtedy wpada Ci do głowy pewien pomysł – Narysuję to, co czuję. Tak brzmi rozwiązanie porannego zamieszania. Wstajesz, wyciągasz kredki i książkę, wręczasz ją swojemu Smykowi, a sam człapiesz zrobić sobie kawy, bo o powrocie do łóżka raczej mowy już być nie może.     

 

 

Każdy nasz dzień wypełniony jest po brzegi uczuciami. Szczęście przeplata się ze złością, smutek z radością, podekscytowanie ze znudzeniem. Często trudno sobie z nimi poradzić. Nawet dorośli w temacie uczuć często są bezsilni. A co mają powiedzieć dzieci? Złość przychodzi często, radość zaskakuje i tak wszystko się pląta. Mały człowiek może się w tym wszystkim pogubić. Wtedy najlepiej coś narysować. Więc kiedy wczesnym, sobotnim rankiem Smyk zgotował nam nieoczekiwaną pobudkę uznaliśmy, że to świetny pretekst do rozmowy o uczuciach. Książka którą wręczyliśmy naszemu synowi miała nam w tym pomóc. Narysuję to, co czuję  nie tylko wypełniło nam czas, ale spowodowało, że Smyk zrozumiał, że uczucia bywają różne i każdy ma do nich prawo. Książka Yasmeen Ismail uczy empatii, rozwija słownictwo i ćwiczy wyobraźnię. Daje też możliwość wcielenia się w rolę ilustratora książki (chociaż częściowo), co dzieciakom może się bardzo spodobać. I tak, za sprawą książki i godziny o poranku nasza złość i poirytowanie zamieniły się w radość i szczęście rodzinne. Ot, taka książka czarodziejka.

 

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Narysuję to, co czuję! Moja pierwsza książka o uczuciach

Ilustrator: Yasmeen Ismail
Tłumacz: Joanna Wajs

 

Author: Smyk

Share This Post On
468 ad

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *