Słoń Eriki

Pewnego lutowego dnia Smyk otrzymał prezent. Był pięknie zapakowany i kształtem sugerował, że może to być książka. Nawet ten niebieski słoń przywodził na myśl cudowną historię. Intuicja nie zwiodła i tym razem. Prezent okazał się być z serii tych najpiękniejszych – książką pełną ciepła i uroku. „Słoń Eriki”  Wydawnictwa Zielona Sowa wprawił nas w stan trudny do określenia. Odrobina melancholii i zadumy połączona z uśmiechem i wędrówką do krainy marzeń towarzyszyły nam jeszcze długo po skończeniu lektury.

 

 

W dniu swoich dziesiątych urodzin, dziewczynka imieniem Erika zastaje przed swoim domem słonia. Nie, nie słoń nie był niebieski, ale i tak było to bardzo dziwne widzieć tak duże zwierzę tuż przed swoim nosem. Słoń okazał się urodzinowym prezentem od wuja dziewczynki, który przebywał w podróży. Myślicie, że to dziwny prezent? A może sami taki chcielibyście dostać? Trzeba przyznać, że wuj Jeff to szalony krewny, a Erika to niezwykła dziewczynka. Kiedy mieszka się samemu taki słoniowy prezent może być nie lada kłopotem. Ale kiedy samotność wypełni ściany domu, taki słoń może stać się czymś więcej niż prezentem. Mała Erika nie wiedzieć kiedy staje się przyjaciółką wielkiego słonia, który zyskuje sympatię okolicznych mieszkańców oraz turystów.

 

 

Ale w książce jak to w życiu istnieją też ludzie o nieczystych zamiarach. Przyjaciele często okazują się fałszywi, a zrzędliwe sąsiadki faktycznie przepełnione są troską. Czy przyjaciel Eriki będzie mógł z nią pozostać? A może trafi do ZOO? I gdzie u licha otrzymuje się pozwolenie na słonia? Erika zaczyna mieć prawdziwe problemy, które mogą przytłoczyć nawet dorosłego, a co dopiero małą dziewczynkę. Jednak od czego są dobre pomysły? Dobre pomysły bywają szalone, ale najważniejsze, aby były skuteczne.

 

 

Sylvia Bishop, autorka książki „Słoń Eriki” w sposób niezwykle lekki i bajkowy stworzyła przecudną opowieść o przyjaźni, która potrafi wiele. Bo czy to Erika dostała słonia czy słoń ją? To chyba nie ważne, istotne jest to że oddając komuś serce potrafi się pozwolić mu wybrać własną drogę. „Słoń Eriki” to debiut literacki Sylvi Bishop i trzeba przyznać, że bardzo udany. W zamierzeniu autorki to dopiero początek jej uroczych opowiastek dla dzieci i młodzieży. I oby zamierzenie stało się faktem, bo my wraz ze Smykiem polubiliśmy ten klimat czarowany słowem autorki.

 

 

Wydawnictwo Zielona Sowa   

Słoń Eriki

Autor: Sylvia Biishop

Ilustracje: Ashley King

 

Author: Smyk

Share This Post On
468 ad

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *