Hammamet Yasmine

Nowa dzielnica Hammametu. Łatwo tu dotrzeć z każego hotelu – taksówką lub „tuc – tuckiem”. Z roku na rok miejsce to wygląda nieco inaczej. Kiedy po kilku latach przerwy zobaczyliśmy port byliśmy pod wrażeniem.

 

Carthage Land

 

Parki rozrywki to jest to co Smyki lubią najbardziej. Nie ma się zatem co dziwić, że Smyk spędził w Carthage Land w Hammamet Yasmine całe popołudnie. Chodź nie wszystkie atrakcje były czynne i nie na wszystkie ze względu na wiek „załapał” się nasz Filipek, to i tak bawiliśmy się przednie. Polecamy, radzimy jednak zarezerwować trochę więcej czasu. Śmiało można tu spędzić cały dzień. W sezonie pewnie kolejki do poszczególnych atrakcji znacznie dłuższe.

Marina

Dziś marina w Hammamecie Jasmin to nie tylko miejsce do spacerów oraz spędzania wolnego czasu z towarzystwem w  rozlicznych tawernach.  To miejsce postoju dla wielu żeglarzy. Cumują tu jachty pod różną banderą. Co prawa klimat daleko odbiega od naszej rodzimej mariny w Mikołajkach i nigdzie nie słychać szant, ale i tak jest pięknie. Widać jak wiele inwestycji poczyniono w tym miejscu. Smyk z wielką ochotą przetestował lody z ulubionej lodziarni rodziców.

 

 Medina

W Jasmine nie ma starej mediny.  Zbudowano nowoczesną, stylizowaną na wiekową. Kiedy byliśmy w Tunezji po raz pierwszy płaciliśmy za wstęp do niej. Teraz wstęp jest bezpłatny, a o klienta zabiega się tak jak na starych sukach. Jeśli ktoś nie lubi tego rodzaju handlu, to właśnie w Jasmine znajduje antidotum. Znajduje się tu wiele sklepów oferujących rękodzieło i nie tylko, w cenach ustalonych z góry. Nie ma możliwości targowania się, nie ma przyjemności – choć pewnie są tacy, którzy tego właśnie szukają. My wolimy półgodzinne dyskusję, gestykulację i cały ten swoistego rodzaju teatr.

8b6be7_b10af118e0497af1e0fc743c810bb0c7_jpg_srz_640_386_85_22_0_50_1_20_0

Author: Smyk

Share This Post On
468 ad

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *