12 atrakcji rodzinnych Danii

Dania nie ma majestatycznych fiordów. Nie ma też lodowców, rozległych kompleksów leśnych ani sięgających chmur dzikich szczytów. Ale ma coś, z czym trudno równać się innym krajom Skandynawii: najlepszą na Północy ofertę dla rodzinnego wypoczynku.

Nawet pobieżne zestawienie głównych atrakcji familijnych nie jest proste, trudno także – ze względu na znaczną ich różnorodność – trzymać się klasycznych reguł rankingu. Spróbujmy zatem dokonać przeglądu tego, co Dania ma do zaoferowania polskim rodzinom, kierując się głównie unikalnością oferty. Kolejność opisu nie ma tu więc znaczenia, a wybór – z braku miejsca – ma charakter subiektywny…

1.  NaturBornholm (Wyspa Bornholm)

familienattraktionenkarte

 

Wizyta w NaturBornholm pochłonie znaczą część dnia, włączywszy w to spacer na wzgórze Klintebakken, gdzie można stanąć w rozkroku na odsłoniętej granicy geologicznej Europy. To niezwykła podróż w czasie, gdyż stopy dzieli… 1,2 miliarda lat! Warto dodać, w NaturBornholm na grupy czeka polski przewodnik.

2.  Tivoli (Kopenhaga – Wyspa Zelandia)

Tego parku rozrywki nie trzeba szerzej przedstawiać. Kopenhaskie Ogrody Tivoli to turystyczny top w skali całej Danii. I nie chodzi tu wyłącznie o zawrotną liczbę atrakcji, ale i o klimat. Dlatego Tivoli warto odwiedzić nie tylko podczas wakacji – dla wielu najbardziej magicznym okresem jest Adwent. Turystyczna rodzina, która zawita do stolicy Danii, powinna choć na godzinkę-dwie zajrzeć do Tivoli. Ale trzeba przygotować się na trudności z wyborem atrakcji i ocenić własną odporność na przyspieszenie, przeciążenie, różnice ciśnień, moment obrotowy.

tivoli-det-gyldne-tarn

Machin, które wyciskają soki z małych i dużych śmiałków, nie brakuje. Od sentymentalnych karuzel, które przypomną rodzicom ich pacholęce lata, po cuda rozrywkowej inżynierii, ze słynną kolejką Demon i Złotą Wieżą na czele. Ze Złotej Wieży rozciąga się najwspanialsza panorama śródmieścia. Ale czasu na podziwianie nie jest wiele – osiągnąwszy wierzchołek konstrukcji, fotele z przypiętymi do nich straceńcami spadają swobodnie w dół, poddając się sile grawitacji. Tivoli to także przebogata oferta gastronomiczna – działa tu nawet mikro browar, sklepiki, także z produktami regionalnymi, i mnóstwo różnorodnych wydarzeń. Po prostu trzeba tu przyjechać.

 

3.  Bakken (Wyspa Zelandia)

To także park rozrywki, ale nieco mniej znany polskim turystom. A szkoda, bo to najstarszy park rozrywki na świecie, z tradycjami sięgającymi 1583 roku! Bakken znajduje się w parkowo-leśnym kompleksie w podkopenhaskim Klampenborgu – łatwo tu dotrzeć ze stolicy. Na gości czeka około 100 różnego rodzaju atrakcji. Karuzele, diabelskie młyny, kolejki – w tym bardzo popularna drewniana kolejka górska z roku 1932, o długości prawie 900 metrów, wysokości 22 metrów i prędkości do 75 km/h. O skali popularności Bakken świadczy fakt, że działa tu 39 restauracji i 16 innego typu obiektów gastronomicznych. W tym roku najnowszą atrakcją jest kino 5D, w którym wrażenie przestrzenności i realności projekcji nie da się porównać z niczym innym. W odróżnieniu od Tivoli, wstęp do Bakken jest wolny – płaci się za poszczególne atrakcje.

 

bakken_piger

Bakken jest znany także z corocznego Światowego Kongresu Mikołajów, który odbywa się tu… latem. Ponad 120 Mikołajów z różnych zakątków globu przyjeżdża do Klampenborga, by debatować o świętach Bożego Narodzenia, reniferach, prezentach, ale też pokazać się na ulicznej paradzie w Kopenhadze, wykąpać w wodach Sundu i wybrać Mikołaja Roku. Ale to nie Mikołaj jest symbolem Bakken. Tę zaszczytną rolę pełni odziany w biel Pierrot…

4.  BonBon-Land (Wyspa Zelandia)

Na południu Zelandii, w miejscowości Holme-Olstrup niedaleko Næstved, działa kolejne z najciekawszych duńskich centrów familijnej rozrywki. To Cukierkowa Kraina – BonBon-Land. Repertuar atrakcji jest podobny do oferty Tivoli czy Bakken. Ale z jedną różnicą. Chodzi o Sven Svingarm – gigantyczne, obrotowe wahadło, które natychmiast stało się przebojem. Jedyna machina tego typu w Europie, i jedna z zaledwie kilku na świecie, znajdowała się do tej pory w norweskim parku Tusenfryd koło Oslo. Od tego roku ma ją także BonBon-Land. Ciekawie to wygląda: w maksymalnym wychyleniu obracający się pierścień wahadła niesie 40 śmiałków z przeciążeniem 4,5G i prędkością 115 km/h na wysokość 44 metrów. Te radosne tortury trwają trzy długie minuty…
Nowością jest także kino 4D Bon-Bio, gdzie dzieci, wkładając specjalne okulary, mogą doświadczyć prawdziwie magicznych podróży.

bonbonland

 

5.  Klify Mon i Geo Center Mons Klint (Wyspa Mon)

Świetnym połączeniem aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu i edukacyjno-rozrywkowych wrażeń jest wycieczka na wschodnie wybrzeże wyspy Møn. Można tu podziwiać najwyższy nad Bałtykiem klif. Kredowe urwiska osiągają ponad 130 metrów wysokości. Biel ścian i omywająca je turkusowa woda dają wrażenie pobytu na Lazurowym Wybrzeżu.

moens_klint
Klify Møn to jedno z najbardziej atrakcyjnych geologicznie miejsc w Europie. Nic dziwnego, że w roku 2008 powstało tu centrum przyrodniczo-edukacyjne Geo Center Møns Klint – jedna z głównych atrakcji zespołu wysp wschodniej Danii. Multimedialne i interaktywne ekspozycje, wspaniale zachowane skamieniałości, zrekonstruowane w skali 1:1 mezozoiczne gady morskie, warsztaty dla dzieci – okazji do zabawy podlanej naukowym sosem nie brakuje.

6.  Lalandia (Wyspa Lolland)

Jedno z największych w całej Skandynawii całorocznych centrów rodzinnego wypoczynku znajduje się w Rødby na wyspie Lolland, tuż nad brzegiem cieśniny Fehmarn. Polskim rodzinom można śmiało polecić znajdującą się tam Lalandię, i to bez względu na pogodę. Można tu równie dobrze spędzić kilka godzin, przyjechać na cały dzień, weekend czy tydzień, jak czyni to wielu Duńczyków i turystów z Niemiec. Bo Lalandia to prawdziwy kombinat rozrywkowo-gastronomiczny z własną bazą noclegową, której podstawowym składnikiem są komfortowe, w pełni wyposażone domki.

lalandia
Na co mogą liczyć goście Lalandii? Przede wszystkim na ogromny tropikalny akwapark z rwącą rzeką, basenami zewnętrznymi, jacuzzi oraz wszelkiej maści – dosłownie i w przenośni – wodotryskami. Hit numer dwa to małpia kraina Monky Tonky Land, z której, w przypadku braku czasu, niemal siłą trzeba wyciągać dzieci. Oprócz tego – sztuczne lodowisko, bowling, minigolf, hala sportowa, centrum fitness i mnóstwo innych atrakcji. A na dodatek – plaże nad cieśniną Fehmarn i ścieżki rowerowe.
Lalandię można szczególnie polecić na posezonowy wypad weekendowy. Nie jest tu już tak tłoczno, niższe są też ceny.

 

7.  Park Safari Knuthenborg (wyspa Lolland)

Zaliczywszy Lalandię, warto pójść za ciosem i wybrać się z pociechami na „bałtycką sawannę” – do odległego o pół godziny jazdy samochodem Parku Safari Knuthenborg. Na obszarze ponad 600 hektarów żyje tu swobodnie wiele egzotycznych gatunków zwierząt. To największy tego typu obiekt w Skandynawii.
Ze względów bezpieczeństwa, Knuthenborg można zwiedzać tylko poruszając się własnym samochodem – pozostali goście mogą skorzystać z wycieczek odbywających się w specjalnych wehikułach. Hipopotamy, żyrafy, bawoły, strusie, wielbłądy, lamy, antylopy, zebry, bizony, jaki, małpy, lemury…

knuthenborg_safaripark

Klimaty rodem z Czarnego Lądu, Andów, stepów Azji czy gorącego wnętrza Australii. Nad bezpieczeństwem gości czuwają załogi okratowanych landroverów, ale poza ciekawskimi żyrafami zwierzęta raczej nie zwracają uwagi na sunące alejkami samochody. Oddzielną część parku przeznaczono dla tygrysów syberyjskich – dumy Knuthenborga. W ich przypadku oczywiście nie ma mowy o kontakcie oko w oko. Te wyrośnięte koty na żartach się raczej nie znają. Knuthenborg warto odwiedzić także jesienią, gdy złoto-rude korony drzew ciekawie komponują się z niespotykanymi w naszych szerokościach geograficznych czworonogami.

8.  Danfoss Universe (Wyspa Als)

Zupełnie inny rodzaj doznań oferuje uruchomione w roku 2005 na wyspie Als nowoczesne centrum edukacyjno-rozrywkowe Danfoss Universe. Zbieżność nazwy ze znaną i w Polsce duńską firmą nie jest przypadkowa, gdyż pomysłodawcą i twórcą centrum jest prezes Danfossa – Jørgen Mads Clausen. Jak się okazało, w krótkim czasie obiekt awansował do ścisłej czołówki przebojów rodzinnej turystyki w Danii.

danfoss
Danfoss Universe prezentuje fascynujący świat nauki i techniki. A podstawą wszystkiego jest eksperyment, wspierany przez supernowoczesne technologie. Najbardziej charakterystycznym obiektem kompleksu jest Niebieski Sześcian – budowla o boku 23 metrów, kupiona przez Clausena po zakończonej wystawie EXPO w Hannowerze w roku 2000. Wewnątrz, najmłodsi goście mogą przekonać się, jak powstają gejzery. Zupełnie jak na Islandii doświadczą tu siły energii geotermalnej – woda tryska na wysokość18 metrów! A jak powstają pioruny? Proszę bardzo – wystarczy przyjrzeć się wyładowaniom, jeżącym – na szczęście w kontrolowanych warunkach – włosy na głowie. Niemal jak u Juliusza Verne`a można też znaleźć się we wnętrzu wulkanu i poczuć olbrzymią energię magmy. Nie mniej ciekawie jest w innym obiekcie Danfoss Universe – Cumulusie. Jego wnętrze zajmuje Bitland, poświęcony technologiom cyfrowym i ukazujący ich wpływ na nasze codzienne życie.
Oczywiście tego typu tematycznych obiektów jest więcej, co gwarantuje długie godziny przedniej i jakże pożytecznej rozrywki. Jest nią także jazda słynnym segwayem – przygotowano tu specjalny tor do jazdy tym dwukołowym cudem techniki.

 

9.  Ribe VikingeCenter (Jutlandia)

Pora na rodzinne atrakcje natury historycznej. A cóż w Danii może mieć głębszy historyczny kontekst, niż przeszłość związana z wikingami? Groźni Normanowie nie tylko siali postrach w średniowiecznej Europie, ale i słynęli z talentów żeglarskich, rzemieślniczych i kupieckich. Ze wszystkimi stronami wikińskiej natury można zaznajomić się w najstarszym mieście Danii – obchodzącym w tym roku 1300-lecie założenia Ribe. A ściślej, w Ribe VikingeCenter – odtworzonej normańskiej osadzie, w której życie toczy się tak, jak w wiekach średnich. To wielka atrakcja zwłaszcza dla dziatwy. Chłopcy mogą tu wcielić się w wikińskich wojów, zaś młode białogłowy spróbować sił w garncarstwie, wypieku chleba, wyrobie biżuterii, ale i w strzelaniu z łuku.
Do Ribe najlepiej przyjechać podczas największego w Danii, tygodniowego jarmarku wikińskiego – Vikingemarked, odbywającego się na początku maja. W tym roku program obchodów, z racji jubileuszu, jest szczególnie bogaty i obfituje w liczne wydarzenia, z którymi można zapoznać się na stronie internetowej VikingeCenter.

ribe_wikinger

 

10. Legoland i Lalandia (Jutlandia)

Położonego w Billund Legolandu, podobnie jak Tivoli, nie trzeba przedstawiać. Prawie każdy przynajmniej słyszał o tym znanym w całej Europie parku rozrywki, podobnie jak o duńskich klockach Lego. Dla wielu jest to najciekawszy cel rodzinnego wypadu w skali całej Skandynawii.
Oferta jest doprawdy imponująca. Sercem parku jest Miniland – zbudowany z 20 milionów klocków Lego świat w miniaturze. Niczym Guliwer można tu przechadzać się wśród wielu znanych budowli i całych kwartałów, jak choćby słynnego kopenhaskiego portu Nyhavn. Cóż jeszcze? Choćby Legoredo – kowbojskie miasteczko, albo Królestwo Rycerzy z zamkiem, którego najwyższa wieża sięga 18 metrów wysokości. Średniowieczną atmosferę można poczuć nie tylko w jego murach, ale i na talerzu. W zamkowej restauracji serwowane są bowiem „średniowieczne” potrawy.

legoland_park_pirate_lagoon

Chętni mogą też zaciągnąć się na pirackie okręty i wziąć udział w morskiej bitwie z użyciem wodnych armatek, pokonać bystry nurt Wikińskiej Rzeki, zobaczyć podwodny świat Sea Life, oddać się szaleństwom na różnej maści kolejkach, a nawet zdobyć dziecięce prawo jazdy w szkole dla najmłodszych kierowców. To tylko fragment propozycji Legolandu…
Wprawdzie można tu przyjechać nawet i na kilka godzin, ale szczególną popularnością cieszą się pobyty dwudniowe. Także pod tym kątem przygotowano pakiety, na które składają się noclegi z wliczonym wstępem do parku. Goście mogą wynająć komfortowy domek albo zamieszkać w czterogwiazdkowym, specjalnie przystosowanym dla potrzeb rodzinnego wypoczynku Hotelu Legoland. Do dyspozycji są także domki na sąsiadujących z Legolandem kempingach a rezerwacji pobytu dokonuje się poprzez stronę internetową parku.
Pozycję Billund jako międzynarodowego centrum rozrywki wzmocniło w roku 2009 otwarcie Lalandii – drugiego po Rødby kompleksu o tej nazwie. Billundzka Lalandia ma podobny wachlarz atrakcji do imienniczki z wyspy Lolland, która została już przedstawiona.

 

11. Løveparken Givskud ZOO Safaripark (Jutlandia)

Około 20 kilometrów od jutlandzkiego miasta Vejle powstała druga, obok Knuthenborga, przyrodnicza perełka – Løveparken Givskud ZOO. W tej nazwie najciekawiej brzmi człon Løveparken – Park Lwów. To właśnie ze względu na króla afrykańskiej sawanny przyjeżdża tu co roku ponad 400 tysięcy gości, co stawia Givskud w gronie największych atrakcji Danii. Najmłodszym z nich emocji dostarczą obserwacje innych egzotycznych gatunków, w tym słoni, goryli, jaków, alpak, wielbłądów, żyraf, nosorożców.

givskud_zoo

Są kapibary, zebry, gnu, antylopy i ptaki, w tym intrygujące marabuty. Park zwiedza się własnym samochodem, zaś niezmotoryzowani turyści mogą skorzystać z przejażdżki Safari Busem.
Do Givskud ZOO warto zajrzeć zwłaszcza w porach karmienia zwierząt – „rozkład jazdy” dotyczący tej ulubionej zwłaszcza przez dzieci atrakcji dostępny jest na stronie internetowej parku.

12. Nordsøen Oceanarium (Jutlandia)

Na samym krańcu Jutlandii, w Hirtshals, działa najciekawsze w Danii oceanarium – Nordsøen Oceanarium. Jego główną atrakcją jest mieszczące 4,5 miliona litrów morskiej wody akwarium. Niczym na gigantycznym, panoramicznym ekranie podziwiać można ławice ryb pelagicznych, jak śledzie, belony czy makrele. Nie brakuje też rekinów, płaszczek i płastug. Ale największe wrażenie na widzach robią samogłowy – ryby strefy tropikalnej, wpływające do Morza Północnego latem, gdy temperatura wody przekracza 160 C. Ta pływająca głowa z płetwami może osiągnąć wagę nawet do 2 ton! W akwarium królują dwa osobniki – Anton i Andrea. Są jeszcze młode. Większa Andrea waży „zaledwie” 290 kilogramów. Oba stwory mają talent aktorski – biorą udział w podwodnych spektaklach z udziałem nurka, który pływając z tymi olbrzymami opowiada o ich zwyczajach.
Inne atrakcje to niemal pełny przegląd fauny Morza Północnego, którą pomieściły liczne akwaria, i popularne fokarium, gdzie nieustannie dzieje się coś ciekawego.

das_nordsee_ozeanarium_hir

 

Author: Smyk

Share This Post On
468 ad

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *